Święta w salonie

powrót

Marketing

Święta Bożego Narodzenia już dawno przestały być wydarzeniem wyłącznie religijnym. Właściwie cały grudzień to czas, kiedy na każdym kroku towarzyszy nam świąteczna atmosfera, która znakomitej większości z nas kojarzy się z czymś ciepłym, miłym i pozytywnym. Warto zadbać o to, by i w naszym salonie zagościł duch świąt. To dobra okazja do wprowadzenia w nim kilku sympatycznych zmian. Trzeba jednak uważać, by przypadkiem nie przedobrzyć.
Muzyka relaksacyjna bez opłat ZAiKS
Święta w salonie© Gennadiy Poznyakov - Fotolia

Czas świąt Bożego Narodzenia – a właściwie cały grudzień – jest szczególny dla wszystkich. Pojawia się jednak pytanie, czy w tym czasie – a zwłaszcza w przedświątecznym zamieszaniu – kobiety będą korzystały z usług salonów kosmetycznych. Jak najbardziej tak, i to nie tylko kobiety. Dobry wygląd to nie tylko domena wiosny, która skłania nas do odsłonięcia ciała. Dla bardzo wielu osób dbałość o kondycję i wygląd skóry oaz wiążące się z tym dobre samopoczucie ważne są tak samo przez cały rok. W grudniu dochodzi do tego jeszcze jeden bardzo ważny czynnik – sylwester i wizja zbliżającego się karnawału. Kiedy sprawa dotyczy sylwestrowych zabaw i kreacji, dobry wygląd zyskuje na znaczeniu, a wiadomo, że przygotowania powinno się zacząć z odpowiednim wyprzedzeniem. W czasie świąt Bożego Narodzenia oraz sylwestra i karnawału często narażamy się na krytyczne spojrzenia rodziny, znajomych, a także obcych ludzi. W tych sytuacjach każdy chce wypaść jak najlepiej. Do zimowej dobrej koniunktury dokładają się również zmieniające się struktury społeczne, modele rodzin oraz bardziej spełnione życie zawodowe kobiet.

Jeśli więc już wiemy, że nasz salon nie będzie w tym okresie świecił pustkami, warto się do tego przygotować i wykorzystać wiedzę, która może mieć pozytywny wpływ na frekwencję przez cały rok. Innymi słowy – to dobry okres na zdobycie nowych klientów. Wiele osób w tym przedświątecznym (a właściwie przedsylwestrowym) okresie korzysta z usług salonu kosmetycznego po raz pierwszy. I jest to grupa, o którą warto zadbać szczególnie. Jeśli to zrobimy, klienci będą wracać, co więcej – dobrymi wrażeniami podzielą się ze znajomymi. A poczta pantoflowa to – jak wiadomo – najlepszy z możliwych sposobów na reklamę naszych usług.

Bez względu na powody warto pomyśleć o tym, by nasz salon w tym szczególnym okresie wyglądał, pachniał i zabrzmiał wyjątkowo dobrze, zapadając tym samym naszym klientom w pamięć bardziej niż zazwyczaj.

Święta za progiem – co my na to?

Wielu z nas zapyta w tej chwili: „A co wielkiego możemy zrobić poza postawieniem choinki?”. Otóż możliwości, pomysłów jest tak wiele jak prezentów w worku świętego Mikołaja. Aby lepiej zrozumieć mechanizm świąt, pomyślmy chwilę, czego moglibyśmy życzyć sobie od wspomnianego świętego. Zarówno z pozycji salonu, jak i klientów. Jak wyglądają teraz nasze myśli? „Najbardziej potrzebny jest mi nowy fotel, nowy sprzęt, malowanie ścian, a może wymiana okien...”. Z kolei jeśli wejdziemy w rolę klienta: „Przydałyby się dobre świąteczne promocje, czarodziejskie przyspieszenie efektów zabiegów i może jakieś fajne prezenty (w końcu są święta!)”. Oczywiście w każdym przypadku ta lista może być inna. Jeśli jednak znamy już oczekiwania swoje oraz naszych klientów, postarajmy się odpowiedzieć na stosunkowo proste pytanie: co możemy zrobić, aby je spełnić? Nawet jeśli nie znajdziemy sposobu na spełnienie wszystkich, już sama myśl o chęci ich spełniania uskrzydli nasze działania, co z całą pewnością zarówno nam, jak i naszemu salonowi wyjdzie na dobre.

Świąteczny wystrój – choinka, lampki, stroiki…

Wystrój to zazwyczaj stroiki, lampki, dekoracja okazjonalna – zdecydowanie dobrym pomysłem jest ozdobienie salonu w grudniu. Zacząć możemy już od początku miesiąca. Elementy świąteczne nie mogą być jednak przesadne. Najczęściej spotykanym błędem jest upychanie akcentów świątecznych, gdzie tylko się da. Wiele osób ogranicza się do zamontowania mnóstwa świecących elementów i uważa, że zrobiło wszystko, co można było zrobić. Efektem takich zabiegów jest kilka choinek różnej wielkości, kilka kompletów kolorowych migających lampek oraz miniszopka lub podobne ekspozycje, których w domu z powodu braku miejsca od lat już nie wystawiamy. W tym przypadku błąd polega na tym, że zapominamy o tym, gdzie jesteśmy. Nie jesteśmy przecież w domu i nie będziemy tutaj zajadać się przy świątecznym stole. Wnętrze salonu kosmetycznego to przede wszystkim czystość, higiena, wygoda, przytulność i architektura umożliwiająca tworzenie wspaniałego klimatu. Tutaj żaden klient nie oczekuje trzymetrowej choinki z tysiącem kolorowych lampek i bombek. Oczywiście wyjątkiem może być salon kosmetyczny w małym pałacyku, gdzie kilkudziesięciometrowe hole przez cały rok świecą pustkami i zostają w okresie świąt Bożego Narodzenia zagospodarowane olbrzymimi choinkami. Powracając jednak z baśniowych marzeń do standardów, zastanówmy się zawsze nad tym, czy dany stroik, ozdoba lub kompozycja harmonizuje z otoczeniem. Jeśli robimy to bez przekonania, zadając sobie już na wstępie pytanie, czy tu nie będzie za pełno – mamy od razu odpowiedź. Tak, będzie za pełno. Klient pomyśli tak jak i my. Zaplanujmy więc wszystko dokładnie, bo jakość naszej pracy (i tym samym efekt) nie polega na ilości rozmieszczonych przedmiotów. Jeśli element okazjonalny umieścimy w miejscu, którego żaden z klientów nie może ominąć wzrokiem, to nasze starania zostaną zauważone. Czy więc umieszczanie kolejnych elementów wszędzie, gdzie się tylko da, ma jakikolwiek sens? Zatem jeśli posiadamy dwa wejścia do salonu, umieśćmy w nim dwa takie akcenty. Jeśli zdecydujemy się na trzeci w okolicach lady – w porządku, ale niech to będzie zdecydowanie ten ostatni. Pamiętajmy o tym, że poza wzrokiem posiadamy jeszcze inne zmysły, które dają nam kolejne możliwości zwrócenia uwagi klienta na to, że i my pamiętamy o świętach.

więcej w Cabines nr 61

Leszek Kryniewski
publikacje Cabines 61
do góry | powrót