Dłużej młodzi... czy to możliwe?

powrót

Dossier

Człowiek nie ma zbyt dużych szans w starciu z nieustępliwymi siłami przyrody. W przypadku starzenia się Natura jest bezwzględna: starzenie to proces fizjologiczny, nieuchronny i nieodwracalny; każdy, kto się narodził, musi umrzeć. Biologicznie jesteśmy podobno zaprogramowani na 120 lat, a chcielibyśmy żyć przeciętnie przynajmniej 100. Czy jest szansa na osiągnięcie takiego wieku?
Muzyka relaksacyjna bez opłat ZAiKS
Dłużej młodzi... czy to możliwe?

W procesie starzenia nakładają się dwa nurty:

  • starzenie endogenne – pasmo zdarzeń fizjologicznych,
  • starzenie egzogenne – przyspieszenie oznak starości pod wpływem czynników zewnętrznych.

Próby opóźniania zjawisk starzeniowych należy rozpatrywać w płaszczyźnie molekularnej i kosmetycznej. Pierwsza jest domeną biogerontologów, którzy pracują nad sposobami przedłużenia nam życia, a może bardziej – przedłużenia młodości poprzez poprawę jakości życia, bez chorób i niepełnosprawności wieku starczego. Niewątpliwą zachętą do takich działań stały się przykłady krzepkich stulatków zamieszkujących japońską wyspę Okinawa. Zadaniem kosmetologów jest natomiast dbałość o to, byśmy starzeli się pięknie.

Badania na zwierzętach oraz obserwacje długowiecznych rodzin sugerują, że za starzenie w dużym stopniu odpowiadają nasze geny. Są to geny zaangażowane w kontrolowanie różnorodnych procesów: metabolizmu, wzrostu, reprodukcji, odporności na choroby, reakcji na stres, poziomu antyoksydantów w organizmie. Kto otrzymał korzystne warianty tych genów, wygrał los na loterii, bo będzie cieszył się długim i zdrowym życiem. W poznawaniu tajemnicy przemijania mogą też pomóc badania nad progerią – chorobą genetyczną charakteryzującą się bardzo szybkim tempem starzenia. W czasie krótkiego życia (średnio 13 lat) jak w przyśpieszonym filmie pojawiają się ewidentne oznaki starości: zmarszczki, łysienie, miażdżyca, zanik mięśni, zanik tkanki tłuszczowej.

Jeżeli Natura nie była dla nas szczodra i nie obdarzyła nas genami długowieczności – czy mamy szansę powetowania sobie ich braku? Według naukowców jest to możliwe.

Jak sobie pościelesz...

Genów sobie nie zmienimy, ale możemy w prosty sposób ochraniać je przez odpowiedni styl życia. Zmieniając złe nawyki, musimy szczególnie zadbać o obszary kontrolowane przez geny starzenia. Według WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) można w ten sposób zapobiec wielu chorobom, np. 80% chorób serca oraz 40% nowotworów. Bardzo ważny jest sposób i jakość odżywiania. Nasza dieta powinna być niskokaloryczna, ale pełnowartościowa, gdyż wiadomo, że na funkcjonowanie genów wpływają liczne minerały i witaminy. Musimy też nauczyć się panować nad emocjami, unikać konfliktów i stresów. Uśmiech, życzliwość na co dzień oraz aktywność fizyczna – to najlepsze sposoby rozładowania napięć. Wybierajmy formę ruchu, która sprawia nam przyjemność (spacer, pływanie, taniec itp.), gdyż wówczas organizm wytwarza endorfiny – hormony szczęścia działające przeciwbólowo i odprężająco. Wysiłek fizyczny pobudza też krążenie, dotlenia i nie pozwala „więdnąć” naszym mięśniom. Na przyspieszenie starzenia duży wpływ mają uszkodzenia gromadzące się latami w komórkach, wywołane czynnikami zewnętrznymi, tzw. zmiany epigenetyczne. Modyfikują one chemicznie DNA komórek, co znacząco wpływa na geny. Możemy to ograniczyć, unikając wysoko przetworzonej żywności (konserwanty, barwniki), czynnego i biernego palenia papierosów, silnych stresów, nadmiaru kosmetyków i chemii gospodarczej, naczyń plastikowych (zwłaszcza do potraw gorących, np. w mikrofalówkach), nie spalając plastikowych śmieci w ogrodach i domach (dioksyny). Oznaki starzenia najwcześniej pojawiają się w skórze, zwłaszcza w jej odkrytych partiach, bardziej narażonych na działanie czynników zewnętrznych. Nawet należyta pielęgnacja może nie wystarczyć, jeżeli skóra będzie systematycznie narażana na nadmiar ultrafioletu, zarówno z naturalnego plażowania, jak i z solarium. Promieniowanie UV uszkadza bowiem DNA komórek, zwiększając tym samym ryzyko nowotworów skóry, oraz wzmaga „wyrzut” wolnych rodników, co przyspiesza zjawiska starzeniowe w skórze – ten proces nazywany jest fotostarzeniem. Skóra nie lubi też dymu tytoniowego. Po 3 godzinach spędzonych wśród palaczy w pomieszczeniu bez wentylacji (np. w klubie) potrzebuje aż miesiąca na zregenerowanie się. Czynne palenie może postarzyć skórę nawet o 10 i więcej lat.

Mniej znaczy lepiej

W opinii uczonych surowa niskokaloryczna dieta połączona z utrzymaniem odpowiedniej wartości odżywczej pokarmów jest bezdyskusyjnie najskuteczniejszym sposobem przedłużenia życia. Potwierdzono to w licznych badaniach na zwierzętach oraz w obserwacjach mieszkańców Okinawy. Badając starzenie u modelowego organizmu, jakim jest nicień Caenorhabiditis elegans, uczeni odkryli geny, których czynność ma ścisły związek z ograniczeniem dietetycznym i znacząco wydłuża robakowi życie. Manipulowanie aktywnością tych genów może więc być jednym z oczekiwanych sposobów na długowieczność i pomóc w opracowaniu leków naśladujących korzyści osiągane z diety. Takie specyfiki są obecnie intensywnie badane. Sukces ma jednak swoją cenę. W przypadku drastycznego ograniczenia jedzenia jest nią zmniejszona płodność osobników. Skutkiem ograniczenia energetycznego może też być zatrzymanie rozwoju, dlatego restrykcyjna dieta nie może dotyczyć dzieci i kobiet ciężarnych.

Pigułka młodości – science fiction?

Okazuje się, że perspektywa stworzenia cudownego leku na młodość jest w fazie rozwojowej. Dzięki wysiłkom uczonych udało się wyodrębnić kilka substancji pretendujących do miana oczekiwanego „eliksiru młodości”. Jeżeli kiedykolwiek okaże się, że faktycznie spowalniają proces starzenia u ludzi, to i tak nie zostaną zatwierdzone jako leki na długowieczność, ponieważ starzenie się nie jest chorobą. Mogą jedynie uzyskać status medykamentów do leczenia chorób związanych z wiekiem, pod warunkiem, że wykażą się takimi właściwościami.

więcej w Cabines nr 37

dr Elżbieta Kowalska-Wochna
publikacje Cabines 37
do góry | powrót