Minerały ukryte w kosmetykach

powrót

Dossier

Praktycznie cały otaczający nas świat złożony jest z różnych związków chemicznych, których podstawę stanowią pierwiastki chemiczne. Bez nich nic nie mogłoby istnieć. Również ludzki organizm i jego prawidłowe funkcjonowanie uzależnione jest od kilkudziesięciu pierwiastków chemicznych. Skóra naszego ciała potrzebuje do właściwego przebiegu zachodzących w niej procesów około 30 minerałów. Organizm sam nie potrafi ich syntetyzować, dlatego powinny być przyjmowane z pożywieniem. Dziś naukowcy starają się znaleźć inne niż droga pokarmowa sposoby dostarczenia tych niezbędnych składników. Dlatego coraz częściej pierwiastki z tablicy Mendelejewa stają się składnikami czynnymi kremów, masek i innych preparatów kosmetycznych.
Biotechnologia
Minerały ukryte w kosmetykach

Pierwiastki w organizmie

W zależności od ilości, w jakiej występują w organizmach żywych, można je podzielić na makroelementy, mikroelementy oraz ultraelementy. Pierwsze to pierwiastki podstawowe, które występują w organizmie w większych ilościach. Zapotrzebowanie na nie w diecie człowieka przekracza 100 mg na dobę. Przykładem będą tu: fosfor, wapń, magnez, chlor, potas, sód, siarka, azot, wodór, tlen i węgiel. Drugie, zwane pierwiastkami śladowymi, występują w tkankach w ilościach dużo mniejszych. Ich zapotrzebowanie dobowe wynosi poniżej 100 mg. Zaliczamy do nich: jod, żelazo, fluor, bar, kobalt, miedź, chrom, molibden, mangan, selen i cynk. Ostatnie występują w organizmie w ilościach minimalnych. Należą do nich pierwiastki szlachetne, takie jak złoto, srebro i platyna. Mimo różnic w zawartości w organizmie człowieka wszystkie te minerały są niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania.

Pierwiastki skóry

Dotychczas w skórze człowieka, a także jej wytworach, tj. w naskórku, włosach i paznokciach, stwierdzono obecność wielu różnorodnych związków organicznych i nieorganicznych. W skład tych związków wchodzą takie pierwiastki jak: węgiel (C), tlen (O), wodór (H), azot (N), fosfor (P), siarka, (S), sód (Na), potas (K), wapń (Ca), magnez (Mg), chlor (Cl), żelazo (Fe), miedź (Cu), cynk (Zn), mangan (Mn), krzem (Si), selen (Se), glin (Al), jod (J), tytan (Ti), bor (B), molibden (Mo), wanad (V), chrom (Cr), arsen (As), złoto (Au) oraz srebro (Ag). Przyjrzyjmy się zatem kilkunastu z nich, najczęściej wykorzystywanym jako składniki aktywne w różnych preparatach i zabiegach kosmetycznych.

Makroelementy

Najważniejszymi pierwiastkami naszego organizmu są tlen, węgiel, wodór i azot. Tworzą one cukry, tłuszcze i białka, czyli jego podstawowe związki budulcowe. W kosmetyce stosuje się przede wszystkim połączenie dwóch podstawowych pierwiastków: tlenu i wodoru, czyli wodę (H2O), która jest składnikiem wszystkich preparatów kosmetycznych oraz niezbędnym elementem wykonywanych przy ich pomocy zabiegów. Tlen, początkowo stosowany w lecznictwie, od pewnego czasu cieszy się zainteresowaniem współczesnej kosmetyki. W ostatnich latach pojawiło się sporo wykorzystujących go urządzeń i produktów. Tlen w ten sposób stosowany występuje w czystej postaci (O2) lub jako ozon (O3). Pierwszy służy do intensywnego dotlenienia organizmu i skóry, wykorzystuje się go w niektórych zabiegach balneologicznych. Drugi jest nietrwały, rozpada się z wydzieleniem tlenu atomowego, który jest bardzo silnym utleniaczem. Dzięki temu ozon ma właściwości bakteriobójcze i znajduje zastosowanie w dezynfekcji pomieszczeń szpitalnych, laboratoryjnych i kosmetycznych, a także w terapii cer trądzikowych. Czysty tlen pojawił się również jako składnik kremów i masek kosmetycznych. Zamknięty w liposomach ma za zadanie dotrzeć w głąb skóry w celu jej dotlenienia. Terapia tlenem cieszy się dość dużym powodzeniem, wystarczy wspomnieć coraz większą popularność tzw. barów tlenowych. Niektórzy naukowcy ostrzegają jednak przed zbyt intensywną kuracją tym pierwiastkiem, mogącą spowodować nadmierne namnażanie się w organizmie wolnych rodników, które są ubocznym produktem utleniania. Poza tym pojawiają się zdania, że zdrowy organizm sam reguluje ilość tlenu dostarczanego skórze poprzez sieć naczyń krwionośnych, dodatkowy tlen jest więc dla niego zbędny, a nawet szkodliwy.

więcej w Cabines nr 34

Anna Błaszczyk-Czyż
publikacje Cabines 34
do góry | powrót