Spór między kosmetyczkami a lekarzami

powrót

Prawo

Zastąpił harmonijną dotąd współpracę przy chorobach skóry klientek gabinetów kosmetycznych. Przybrał na sile, gdy powstały nowe specjalności medyczne - medycyna i dermatologia estetyczna - ekspansywnie wkraczające na rynek usług związanych z urodą, z propozycjami metod antyaging i profilaktyki przeciwstarzeniowej skóry.
rejuvi cosmetics
Spór między kosmetyczkami a lekarzami

W ostatnich latach, podczas intensywnego rozwoju branży, wzrosły oczekiwania wobec kosmetyczek. Wymaga się od nich dzisiaj profesjonalizmu, szerokiego zakresu stale aktualizowanej wiedzy, różnorodnych zalet charakteru. Wiele dróg kształcenia uprawnia do wykonywania tego zawodu, ale zawód kosmetyczki w Polsce nie ma wyartykułowanych uprawnień. Nieustające konflikty ze środowiskiem lekarzy medycyny i dermatologii estetycznej wynikają właśnie z braku określonych granic dla obszaru działań kosmetyczki i lekarza estetyka. Nie zostały dotąd ustalone normy wytyczające kompetencje jednej i drugiej grupy specjalistów. Nie istnieją przepisy chroniące zawodowe prawa kosmetyczek.

Wzajemne zarzuty

Niepokój w środowisku kosmetyczek rośnie. Pojawiają się wciąż nowe ograniczenia. Ostatnio sanepid kontroluje przestrzeganie przepisów sanitarnych wprowadzonych w 2004 r. Zdaniem większości zainteresowanych szczegółowe wymagania sanitarne pełne są niepotrzebnych utrudnień i prowadzą do strat w gabinetach kosmetycznych. Kosmetyczki protestują. To kolejny etap walki o przetrwanie usług kosmetycznych.Lekarze estetycy zarzucają kosmetyczkom brak wiedzy medycznej i lekceważenie zdrowia klientek albo odwrotnie - wkraczanie w kompetencje lekarza. Tylko lekarz ma prawo do diagnozy i leczenia chorób skóry - twierdzą. Jedynie lekarz jest w stanie ocenić ryzyko przeciwwskazań przy wykonywaniu bardziej skomplikowanych zabiegów i tylko w gabinecie lekarskim klientka może otrzymać fachową pomoc w razie powikłań. A możliwości tych powikłań są coraz większe. Na rynku pojawia się wiele skomplikowanych urządzeń z unijnym certyfikatem (albo bez niego) przeznaczonych do świadczenia usług kosmetycznych. Certyfikaty zdobiące salony kosmetyczne, uzyskane po przeszkoleniu na tych urządzeniach, mają walor jedynie marketingowy. Oznacza to, że klientka, która doznała uszkodzenia skóry przy zabiegu wykonywanym takim urządzeniem, może dochodzić swoich roszczeń u kosmetyczki. Biada kosmetyczce, jeśli nie jest ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej.Lekarze w trosce o dobro klientki proponują kosmetyczce współpracę przy czynnościach podrzędnych: przygotowaniu skóry do zabiegu estetycznego i przy łagodzeniu albo usuwaniu jego skutków. Kosmetyczki na tę podrzędność się nie godzą. Niezgoda na taki rodzaj współpracy wynika też z ograniczonych możliwości finansowych klientek - decydując się na zabieg inwazyjny, rzadko kiedy korzystają z dodatkowej, płatnej propozycji kosmetycznej.Niektórzy lekarze estetycy idą dalej, dezawuując rolę kosmetyczki w pielęgnowaniu urody. Przyszłość widzą w zabiegach estetycznych uzupełnionych codzienną pielęgnacją wskazanymi dermokosmetykami kupionymi w aptece. Zdaniem niektórych dermatologów, nigdy nie pojawi się krem likwidujący zmarszczki tak skutecznie jak botox, nowe wypełniacze, lasery czy nowoczesna aparatura elektroniczna do dermabrazji.Spór w środowisku lekarzy i kosmetyczek podzielił też klientki salonów, które domagają się inwazyjnych zabiegów o szybkich efektach, jakich nie przynosi łagodna pielęgnacja, jeśli nie jest systematyczna. W poszukiwaniu nowoczesnych zabiegów kosmetycznych, gwarantujących szybkie efekty i bezpieczeństwo dla zdrowia, coraz częściej wybierają gabinety lekarzy estetyków.Mówiąc wprost, kosmetyczki zarzucają lekarzom, że odbierają im klientelę, pustosząc ubożejący rynek usług kosmetycznych.

więcej w Cabines nr 17

Monika Jucewicz
publikacje Cabines 17
do góry | powrót