Uroda to nie wszystko

powrót

Wiedza

Anna Karolczak - psycholog. Bada społeczne zachowania ludzi. Interesuje się specyfiką samoregulacji mężczyzn i kobiet, a zwłaszcza utratą kontroli. Jest członkiem European Association of Experimental Social Psychology, tłumaczem tekstów psychologicznych, autorką publikacji naukowych i wykładów na konferencjach krajowych i zagranicznych.
muzyka relaksacyjna bez opłat ZAiKS
Uroda to nie wszystko

Cabines: - Dlaczego to kobiety, a nie mężczyźni stanowią większość klienteli salonów kosmetycznych?

Anna Karolczak: - Z badań przeprowadzonych przez zespół naszego instytutu wynika, że kobiety przywiązują do swojego wyglądu bardzo dużą wagę, a zwłaszcza do swoich nóg, piersi, bioder i talii. Z kolei dla mężczyzn ważniejsze są: górna część klatki piersiowej, bicepsy, twarz i włosy. Kobiety są przy tym na ogół rzadko zadowolone ze swojego wyglądu i zazwyczaj uważają, że ich ciała są wiecznie niedoskonałe i że trzeba je ciągle „poprawiać“. Mniejsze zadowolenie z wyglądu własnego ciała współwystępuje u kobiet z obniżonym nastrojem. Stąd to właśnie panie są bardziej zainteresowane zabiegami kosmetycznymi.

Zabiegi te mogą poprawić nie tylko wygląd ciała, ale i samopoczucie. Być może rzeczywiście więcej kobiet niż mężczyzn dba o siebie, korzystając z profesjonalnych usług w salonach kosmetycznych, ale to wcale nie oznacza, że mężczyznom na wyglądzie nie zależy. Z badań wynika, że mężczyźni, którzy są zadowoleni z wyglądu swojego ciała, czują się atrakcyjni, a co za tym idzie - szczęśliwsi. Zazwyczaj mają przy sobie kochaną i kochającą partnerkę, są bardziej zadowoleni ze swojego życia seksualnego, a nawet uważają, że są bardziej inteligentni niż mężczyźni, którym natura poskąpiła urody. I być może to ci panowie poddają się zabiegom w salonach piękności, a prócz tego, jak wynika z polskich badań - intensywnie dbają o swoją formę fizyczną.

Ale pokutował stereotyp, że mężczyzna korzystający z gabinetów kosmetycznych jest nieco zniewieściały, żeby nie powiedzieć: mało męski... Zbyt wypielęgnowany - może o innej orientacji seksualnej?

Wydaje się, że takie stereotypy odchodzą już do lamusa. Mężczyźni korzystają z innych zabiegów kosmetycznych niż kobiety. Jak już mówiłam wcześniej, dla mężczyzny ważne są tors, twarz i włosy, i z tego powodu często właśnie o te części ciała dbają z pomocą kosmetyczek. Panowie usuwają zarost, korzystają z zabiegów pielęgnacyjnych twarzy, wykonują tatuaże, ale zwykle obcy jest im makijaż. Z kolei kobieta wybierze usunięcie zbędnego owłosienia, zabiegi pielęgnacyjne pozwalające zatrzymać upływ czasu i właśnie makijaż, chociażby twarzy.

Po co to wszystko?

Chcemy być ładni i ma to swoje podłoże ewolucyjne. Amerykańskie badania pokazały, że już niemowlęta wolą bawić się z atrakcyjną osobą, która ma regularne, przyjemne rysy twarzy. Przeprowadzono też inne ciekawe badanie na dzieciach, które wcześniej sklasyfikowano jako „ładne“ i „nieładne“. W tym badaniu dziecko popełniało jakiś niemiły czyn, na przykład rzucało znienacka w kogoś śnieżką. Jeżeli zrobiło to dziecko ładne, to w ocenie jego postępku przeważały usprawiedliwienia typu „pewnie miało zły dzień“, czyli generalnie bagatelizowano samo zachowanie, chroniąc samopoczucie dziecka. Z kolei dziecko sklasyfikowane wcześniej jako „nieładne“ za ten sam czyn oceniano dużo ostrzej, co więcej - oceniano samo dziecko, a nie jego czyn, o czym świadczyły komentarze w rodzaju „jeszcze z niego wyrośnie niezłe ziółko“. Od najmłodszych lat pielęgnuje się w nas przekonanie, że dobre jest piękne, co przecież wcale automatycznie nie oznacza, że brzydkie jest złe.

Liczy się więc przede wszystkim uroda i młodość?

Uroda i młodość. Badania pokazują, że ludzie, którzy mają błyszczącą, zdrową skórę i piękne włosy, uznawani są za atrakcyjnych partnerów. Pielęgnuje się w nas przekonanie, że lepiej być pięknym. Urodziwym jest w życiu łatwiej już od samego początku: w szkole jest się lepiej ocenianym, a potem uroda przyciąga atrakcyjnego partnera. Można to sprowadzić mniej więcej do tego: jeżeli jesteś ładną osobą - będziesz szczęśliwszym człowiekiem, a nawet - będziesz być może więcej zarabiać.

więcej w Cabines nr 1

publikacje Cabines 1
do góry | powrót