Lepiej zapobiegać… Zimowe zabiegi

powrót

Marketing

Przywykliśmy już do tego, że „generalne porządki” z ciałem robimy po zimie. Cały szereg zabiegów ma wtedy przywrócić skórze blask, ciału jędrność, a umysłowi dobre samopoczucie, dlatego gabinety kosmetyczne wiosną odnotowują wyraźny wzrost liczby wizyt. Tymczasem zamiast naprawiać – lepiej działać z wyprzedzeniem. Zima nie musi oznaczać zaniedbania.
Biotechnologia
Lepiej zapobiegać… Zimowe zabiegi© godfer - Fotolia

Konieczność noszenia wielu warstw ubrania i zakrywania się po czubek nosa wydaje się usprawiedliwiać „obniżenie standardów” w regularnej pielęgnacji. Nie można jednak zaniedbywać depilacji, pedicure’u i pielęgnacji ciała pod pretekstem, że je zakrywamy. Właśnie dlatego trzeba o nie dbać, żeby wiosną nie rozpaczać nad poszarzałą, niedotlenioną skórą, dodatkowymi kilogramami i stopami wymagającymi intensywnej terapii. Wiosna w naszym kraju zwykle wybucha nagle, szybko przechodząc w lato, i bywa, że w jednym tygodniu jeszcze nosimy zimowe płaszcze, a w kolejnym już potrzebujemy letnich sukienek.

Podstawy, których nie można zaniedbywać

Regularny peeling całego ciała połączony z masażem i nacieraniem skóry odżywczym olejkiem pozwoli zachować zdrowy koloryt, dopieści skórę i umożliwi prawidłową cyrkulację krwi. Ten zabieg należy powtarzać zimą regularnie, ponieważ warunki pogodowe i sposób ubierania nie sprzyjają skórze – utrudniają jej oddychanie, uniemożliwiają kontakt z niezbędną dawką promieni UV. Jeśli dodać do tego dietę ubogą w świeże warzywa i owoce, to nie ma się co dziwić, że wiosną narzekamy na wypadające włosy, brzydki odcień skóry i ogólne osłabienie.

Stopy ściśnięte w ciepłych butach będą z kolei wdzięczne za rozgrzewający masaż, nawilżające maski i regularny peeling zgrubiałego naskórka.

Oczywiście chronimy przed mrozem te części ciała, które nie są zakryte – twarz przede wszystkim. Ze względu na narażenie jej na zmienne warunki termiczne wymaga ona szczególnej uwagi i zadbania o właściwe nawilżenie. Pod wpływem zimna woda z wierzchnich warstw skóry ucieka w głąb, co łatwo zauważymy na dłoniach, które zimą o wiele bardziej wysychają.

Na bieżąco naprawiamy też szkody spowodowane zimnem i wiatrem oraz wilgocią – łagodzimy podrażnienia, zapobiegamy przesuszeniu.

Zalety krótkich dni

Czas krótkich dni i długich wieczorów można wykorzystać na zabiegi, które wykluczają późniejsze narażanie skóry na kontakt z promieniami ultrafioletowymi. Wszystkie silne peelingi, zabiegi z kwasami AHA i BHA, retinolem, laserem można wykonać właśnie teraz, nie narażając się na powstanie plam w kontakcie skóry z promieniami słonecznymi. Oczywiście ochrona skóry za pomocą filtrów jest konieczna, ale bezpieczeństwo takich zabiegów i tak wzrasta zimą.

To najlepsza pora, żeby uporać się z problemami pozostałymi po lecie – przebarwieniami posłonecznymi. Do walki z nimi stosuje się głębokie peelingi, laser, IPL, a więc metody, które lepiej stosować na nieopalonej skórze.

Wszyscy szukają ciepła

Zabiegi termiczne, zwłaszcza masaże, zimą są bardzo mile przyjmowane przez klientki, które szukają ciepła i odpoczynku od zimowej aury. Sauna, w wersji suchej i mokrej, rozgrzewanie falami radiowymi i seanse w kapsułach oraz zabiegi typowe dla wellness – masaże z użyciem podgrzewanych kamieni, olejków, stempli – to najlepszy zimowy prezent dla ciała oraz dawka przyjemności dla psychiki.

więcej w Cabines nr 73

Dorota Bury
publikacje Cabines 73
do góry | powrót