MUZYKA w salonie Relaks i energia

powrót

Muzyka

Nikomu, kto prowadzi salon kosmetyczny, fryzjerski czy spa, nie trzeba mówić jak ważna jest muzyka w salonie. Trudno sobie wyobrazić lokal usługowy, którego wnętrza nie wypełniają dźwięki. Pytanie tylko – czy są to dźwięki przypadkowe, czy wybrane świadomie, dostosowane do profilu działalności, rodzaju klienteli? Czym warto się kierować, decydując się na muzykę w salonie?
Biotechnologia
MUZYKA w salonie Relaks i energia© Wavebreakmedia - Depositphotos

Strefa relaksu

Salon kosmetyczny czy fryzjerski to przede wszystkim miejsce, w którym świadczy się określoną usługę – zabieg, masaż, makijaż, stylizacja włosów… To oczywiste - jakość świadczonych usług jest najważniejszym wyznacznikiem profesjonalizmu danego miejsca i osób w nim pracujących. Jednak warto pamiętać, że klienci nie odwiedzają tego rodzaju miejsc tylko i wyłącznie po to, by poddać się określonemu zabiegowi (jak choćby w gabinecie lekarskim). Przychodzą tam również – a czasem przede wszystkim – po to, by odpocząć, oderwać się od codzienności, po prostu dla relaksu. I to stawia przed właścicielami określone wyzwania. Jak sprawić, by to właśnie mój lokal był miejscem, w którym klient poczuje się dobrze, komfortowo, na tyle, by wracać tu regularnie i polecać wizyty znajomym? W czasach rosnącej konkurencji trzeba zadbać o każdy aspekt tworzący atmosferę wnętrza. Ważny jest wystrój, kolorystyka ścian, funkcjonalność i wygoda mebli, oświetlenie, zapach i wreszcie muzyka. Na tym ostatnim aspekcie skupimy się szczególnie.

Muzyka relaksacyjna – czy to zawsze dobry wybór?

Skoro relaks – to na myśl przychodzi przede wszystkim muzyka relaksacyjna. To bardzo szerokie pojęcie. Można je rozpatrywać w kontekście działań prozdrowotnych w różnego rodzaju terapiach albo po prostu jako przyjemne, kojące dźwięki wypełniające przestrzeń. W przypadku muzyki w lokalu usługowym bliżej nam do tej drugiej opcji. Dobrze dobrana muzyka potrafi stworzyć w salonie niepowtarzalny klimat sprzyjający odpoczynkowi i oderwaniu się od codzienności. Świadomość tego, jak ważne jest tło muzyczne, jest wśród właścicieli różnego rodzaju punktów usługowych coraz większa. Wielu z nich przykłada do tego aspektu dużą wagę, zaopatrując się w profesjonalne nagrania tworzone specjalnie właśnie na potrzeby tego rodzaju działalności.

Trzeba przyznać, że jest również wiele przypadków, w których takie rozwiązanie nie do końca się sprawdza. Przyczyny, dla których właściciele salonów rezygnują z muzyki relaksacyjnej, są różne. Po pierwsze – to często efekt trafienia na produkt bardzo niskiej jakości. Niestety, na rynku obok nagrań profesjonalnych funkcjonuje cała masa muzyki tworzonej na szybko, byle jak – ot, kilka przypadkowo dobranych i zapętlonych motywów, które na dłuższą metę faktycznie mogą irytować. To problem nienowy i uniwersalny – rozwiązaniem jest dobre rozpoznanie rynku i decyzja o wyborze produktu spełniającego wszelkie wymogi stawiane profesjonalnej muzyce relaksacyjnej.

Drugim powodem rezygnacji z takiego rodzaju muzyki są gusta klienteli korzystającej z usług salonu. To przede wszystkim problem punktów nastawionych na klienta młodszego, który oczekuje muzyki nieco żywszej, bardziej dynamicznej. Jest jeszcze trzeci aspekt – komfort pracy personelu salonu. Zbyt spokojne dźwięki mogą po prostu być nieco usypiające. To wszystko powoduje, że w wielu salonach przestrzeń wypełniają po prostu dźwięki płynące z radia.

Radio?

Radio ma ten plus, że oferta muzyczna jest tam w miarę zróżnicowana. Choć i tak po pewnym czasie, każdy słuchacz określonej stacji zauważy, że radiowe playlisty są beznadziejnie powtarzalne i co jakiś czas słuchamy dokładnie tych samych „przebojów”. Lista minusów jest znacznie dłuższa. Przede wszystkim muzyka jest często przerywana reklamami, które nie sprzyjają tworzeniu atmosfery relaksu. Jeszcze mniej temu procesowi służą cykliczne wiadomości. Jeżeli celem, jaki sobie stawiamy, jest oderwanie klienta od spraw codziennych, to aplikowanie mu informacji z kraju i ze świata jest raczej kiepskim pomysłem. I wreszcie ostatni aspekt – finansowy. Włączanie radia w lokalu usługowym wiąże się z koniecznością odprowadzania opłat na rzecz instytucji zbiorowego zarządzania różnymi prawami. Nazwy takie jak ZAiKS, ZPAV czy STOART są wielu przedsiębiorcom znane aż za dobrze.

Dynamiczny relaks

Jaki zatem wybór ma właściciel lokalu, który chciałby zapewnić klientom nieco żywszą muzykę, a jednocześnie uniknąć niedogodności związanych z korzystaniem z radia? Naprzeciw tym potrzebom wyszli producenci profesjonalnych nagrań dla punktów usługowych. Co warte podkreślenia – nagrań zwolnionych z obowiązku uiszczania opłat z tytułu ich publicznego odtwarzania. W ofercie profesjonalnych firm pojawiła się muzyka mocno osadzona w nowoczesnych brzmieniach, która jednocześnie doskonale sprawdza się jako dźwiękowe wzmocnienie relaksu.

Słowem kluczem, na które powinni zwrócić uwagę wszyscy zainteresowani tego rodzaju muzyką, jest chillout. Jest to gatunek bardzo niejednorodny, czerpiący garściami z wielu nowoczesnych stylów związanych z szeroko pojętą muzyką elektroniczną. Samo słowo oznacza po prostu relaksowanie się. Jednak tłem dla tego relaksu są nieco żywsze, bardziej nowoczesne dźwięki niż w przypadku „klasycznej” muzyki relaksacyjnej. W granicach gatunku odnajdziemy zarówno spokojniejsze odmiany muzyki tanecznej, jak house czy trance, jak i elementy acid jazzu, trip hopu czy ambitniejszego instrumentalnego hip-hopu. To bardzo żywy, eklektyczny gatunek, który znakomicie wpisuje się w gusta młodszej generacji słuchaczy. Takie połączenie energii i walorów relaksacyjnych znakomicie sprzyja również atmosferze pracy personelu. Muzyka ożywia, a jednocześnie pomaga w koncentracji – nie tylko nie przeszkadza, ale wręcz pomaga w wykonywaniu codziennych obowiązków.

A co z zabiegami?

W profesjonalnym salonie kosmetycznym prowadzonym przez świadomą kosmetyczkę muzyka jest nie tylko wypełniającym przestrzeń tłem, ale również istotnym elementem usługi. Odpowiednie dźwięki wzmacniają efekty wielu zabiegów. Jest to szczególnie istotne w przypadku wszelkiego rodzaju masaży relaksacyjnych. Tu muzyka wprowadza klienta w rodzaj transu, pomaga również w pracy samemu masażyście, zgrywając się z rytmem wykonywanych czynności. W przypadku wielu innych zabiegów relaksacyjne dźwięki pomagają klientowi im poddawanemu odprężyć się i łatwiej znieść niedogodności niektórych bardziej inwazyjnych procedur zabiegowych.

Czy w tej sytuacji również sprawdzą się nieco żywsze dźwięki? Jak najbardziej – pod warunkiem oczywiście, że dostosujemy muzykę do sytuacji, czyli weźmiemy pod uwagę gust klienta i charakter wykonywanego zabiegu. Są sytuacje, kiedy ten charakter wymusza niejako rodzaj muzycznego tła – choćby wszelkiego rodzaju

orientalne masaże i ceremonie zabiegowe w sposób naturalny wymagają stosownej oprawy dźwiękowej. Jednak w wielu innych sytuacjach możemy sobie pozwolić na pewną dowolność. Spokojna house´owa pulsacja czy ciepły trance´owy rytm może znakomicie sprawdzić się jako muzyka tła przy zabiegach. Tego rodzaju dźwiękom często towarzyszą spokojne, zmysłowe wokalizy, które dodatkowo wzmacniają wrażenia estetyczne towarzyszące słuchaniu. Istotą nowoczesnej muzyki elektronicznej jest wprowadzanie słuchacza w rodzaj transu (co zresztą znalazło swoje dosłowne odzwierciedlenie w nazwie jednego z jej stylów, czyli „trance”), a to stan bardzo pożądany przy wielu procedurach zabiegowych.

Różnorodność i jakość

Chęć uniknięcia opłat z tytułu publicznego odtwarzania muzyki powoduje wzmożone zainteresowanie ofertą profesjonalnych producentów i dystrybutorów nagrań dla punktów usługowych. Marki takie jak VTM Dr. Stein, czy Free Music Records są już dobrze znane i cenione przez właścicieli salonów kosmetycznych, fryzjerskich, klinik medycyny estetycznej, a także hoteli, spa czy restauracji. Czym się kierować, wybierając do salonu muzykę zwolnioną z opłat? Warto przede wszystkim postawić na różnorodność. Dzięki temu zyskamy większe możliwości dopasowania dźwięków do sytuacji i gustów klienteli, a także do konkretnych zabiegów czy masaży. Poza tym sami unikniemy znużenia i nie będziemy skazani na słuchanie jednej – dwóch płyt przez wiele godzin dziennie (no, chyba że któraś szczególnie przypadnie nam do gustu). Warto zainteresować się pakietami muzycznymi, zawierającymi wiele godzin zróżnicowanych nagrań, dopasowanych profilem do określonych rodzajów działalności.

Równie ważne jest, aby wybrać nagrania rzeczywiście profesjonalne, muzykę tworzoną przez zawodowych kompozytorów i wykonawców. Jak już wspomniałem, na rynku jest niestety sporo nagrań przypadkowych, tworzonych „na kolanie”, za pomocą amatorskich programów komputerowych. Taka „muzyka” na dłuższą metę irytuje, zniechęca, po prostu nie sprawdza się. Natomiast stawiając na uznane marki, zyskujemy gwarancję, że muzyka nie tylko będzie zwolniona z opłat, ale po prostu będzie cieszyć nasze i naszych klientów uszy - koić nerwy, relaksować albo pobudzać i pomagać w wykonywaniu codziennych obowiązków. Będzie nie tylko znakomitym tłem, ale również funkcjonalnym narzędziem pracy.

Michał Domański
publikacje Cabines 80
do góry | powrót